Ile kosztuje audyt bezpieczeństwa maszyny? Dlaczego nikt w branży nie podaje cen

Wpisz w Google „ile kosztuje audyt bezpieczeństwa maszyny” i sprawdź, co dostaniesz. Sprawdziłem to sam, przeglądając strony sześciu firm z tej branży – bhplab.pl, automatech.pl, wycenymaszyn.eu, knafftech.pl, cemark.pl, propoint.pl. Żadna nie podaje ceny. Wszystkie kończą się tym samym zdaniem: „koszt zależy od liczby maszyn, ich złożoności i zakresu badań” – i formularzem o bezpłatną wycenę.

Kto jednak coś podaje

W całym researchu znalazłem dokładnie jedną publiczną liczbę. ASEKOR (Wrocław, klienci referencyjni typu PKP, Volvo, IKEA, Whirlpool) reklamuje pakiet stałej obsługi BHP od 499 zł miesięcznie. Ważne zastrzeżenie – to abonament za bieżącą opiekę, nie cena jednorazowego audytu maszyny, więc nie da się tego porównać wprost. Pokazuje za to jedno: firmy obsługujące duże zakłady w ogóle nie mówią językiem małego przedsiębiorcy, który chce wiedzieć, ile to będzie kosztować, zanim do kogokolwiek zadzwoni.

Dlaczego akurat tak jest

Cała nisza zachowuje się tak samo – to nie przypadek jednej firmy, tylko utrwalony sposób traktowania tematu ceny. Widzę w tym trzy realne powody, nie wymówkę:

  1. Zakres faktycznie się różni. Audyt jednej frezarki z kompletną dokumentacją to inna praca niż ocena pięciu maszyn bez śladu instrukcji czy schematu.
  2. Większość firm z tej branży celuje w duże zakłady – koncerny, spółki skarbu państwa. Tam cena i tak idzie przez dział zakupów i przetarg, nie przez stronę WWW.
  3. Podanie ceny z góry to ryzyko. Jeśli wypadnie za nisko względem realnego zakresu, trzeba się z tego tłumaczyć – łatwiej nie podawać nic.

Żaden z tych powodów nie znaczy, że nie da się tego oszacować wcześniej. Znaczy tylko, że nikt się nie fatyguje, żeby zrobić to publicznie.

Co realnie wpływa na cenę

Z własnej kalkulacji kosztowej – stawka godzinowa, czas audytu na miejscu, czas przygotowania oceny ryzyka wg PN-EN ISO 12100, dojazd – wychodzi, że o cenę audytu decydują cztery rzeczy:

  • liczba maszyn objętych audytem
  • stan dokumentacji, jaką już masz (instrukcja, schemat, wcześniejsza ocena ryzyka) – jej brak wydłuża pracę bardziej niż sam audyt na miejscu
  • złożoność maszyn – linia z kilkoma stacjami roboczymi to więcej godzin niż pojedyncze urządzenie
  • odległość dojazdu

Dla przykładu: 4 maszyny w średnim zakładzie, częściowa dokumentacja, dojazd do 100 km – wychodzi orientacyjnie 2 000-3 200 zł netto, zależnie od tego, ile z tej dokumentacji faktycznie istnieje. To nie cennik. To pokazanie mechanizmu, żebyś wiedział, o co pytać, zanim ktokolwiek wystawi Ci ofertę.

Dlaczego to akurat problem małych zakładów

Duże firmy z tej niszy – ASEKOR, ATEX Doradztwo, PROPOINT, e-stop – mają referencje typu ORLEN, PERN, Polpharma, IKEA. To dobre marki, ale pokazują coś jeszcze: te firmy są skalibrowane pod przetargi i duże budżety, nie pod właściciela zakładu z pięcioma maszynami, który chce po prostu wiedzieć, na co się szykuje finansowo. Zadzwoń do takiej firmy z pytaniem o jedną maszynę, a najpewniej usłyszysz uprzejme „prześlemy wycenę” – i ciszę przez tydzień.

Co z tym zrobić już teraz

Zanim zadzwonisz do kogokolwiek, spisz to, co masz: liczbę maszyn, ich typ, czy istnieje dokumentacja techniczna, czy była już robiona jakakolwiek ocena ryzyka. Im więcej z tego przygotujesz, tym szybciej i taniej dostaniesz realną wycenę – audytor nie musi tego odtwarzać od zera na miejscu.

Dodaj komentarz